wtorek, 18 lutego 2014

Sos oliwa+miód.

Jeden z moich faworytów. Szybki do zrobienia, lekko słodki i lepki. Ostrości dodają mu płatki chilli i świeżo mielony pieprz.


Składniki:
3 łyżki oliwy z oliwek
łyżeczka płynnego miodu
płatki chilli (ilość jest zależna od preferowanego stopnia ostrości)
świeżo mielony pieprz

Oliwę łączymy z miodem, energicznie mieszając. Dodajemy płatki chilli i pieprz, próbujemy i dążymy do odpowiedniej ostrości. Odkładamy na kilka minut, by smaki się połączyły i dodajemy do sałatki, na przykład do tej z papryką i pomidorkami.

M.

Sałatka z kurczakiem, pomidorkami i papryką.

Zjadłabym coś na szybko. Oto szybka sałatka z olbrzymią ilością super zdrowych składników i przepysznym sosem z oliwy i miodu.



Składniki:
mieszanka sałat (roszponka, cykoria endywia, kapusta biała, cykoria radicchio...)
pół czerwonej papryki pokrojonej w kostkę
garść pomidorków koktajlowych, umytych i pokrojonych w ćwiartki
1 pierś z kurczaka, pokrojona i usmażona szybko z solą i przyprawą do grilla
podprażone na patelni pestki słonecznika
sos z oliwy z oliwek i miodu

Składniki łączymy ze sobą w misce, mieszamy z przygotowanym sosem i podajemy.

M.

czwartek, 18 lipca 2013

Rozpustna tarta z jagodami.

Egzamin licencjacki (wreszcie!) za mną, mogę zatem gotować ile wlezie. Z racji sezonu jagodowego, postanowiłam zrobić tartę. Nie byle jaką, bo najpyszniejszą z możliwych! Niezbyt słodka, pokryta cudowną białą masą, a ciasto ma idealnie kruche. Niebo!




Składniki:
na spód:
200g mąki

100g zimnego masła, pokrojonego na kawałki
1 jajo
2 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka cukru wanilinowego

na masę:
jedno opakowanie serka mascarpone (zimnego!)
200ml śmietanki 36% (baardzo zimnej!)
2-3 łyżki cukru 
1 łyżeczka soku z cytryny

wierzch:
umyte i dokładnie wysuszone jagody
listki mięty, melisy


Zaczniemy od spodu. Rozgrzewamy piekarnik do 190°C. Mąkę, masło, cukier puder i wanilinowy wrzucamy do miksera i zagniatamy hakiem do uzyskania "okruchów" (oczywiście można to zrobić ręcznie, ale ja przeżywam skrajne lenistwo po egzaminie!). Dodajemy jajko i zagniatamy do uzyskania spójnej masy. Kulę ciasta zawijamy w folię i wkładamy na około 20 minut do lodówki. Po tym czasie, rozwałkowujemy je i wykładamy do natłuszczonej masłem formy do tarty. Ścinamy wystające brzegi, nakłuwamy dokładnie widelcem i wkładamy z powrotem do lodówki.  Po 15-20 minutach na wierzchu układamy papier do pieczenia i - albo specjalne obciążające kuleczki, albo (tak jak ja) fasolę ;). A to wszystko po to, by podczas pieczenia na tarcie nie powstały brzydkie bąble. Pieczemy przez 15 minut, a następnie około 10 min, już bez papieru i fasoli. Warto spoglądać na ciasto co jakiś czas, chodzi o to, żeby się ładnie upiekło, a nie przypaliło! Odkładamy je by wystygło.
Bardzo zimną śmietankę ubijamy w mikserze do momentu, aż będzie bardzo sztywna. Do niej dodajemy serek mascarpone, cukier i sok z cytryny. Jeszcze chwilę miksujemy na niskich obrotach, do połączenia składników. Masę nakładamy na zimne ciasto, układamy jagody i listki ziół. 
Smacznego!

M.

sobota, 20 kwietnia 2013

Pieczone jabłko pod słodką krateczką

Dziś prezentuję coś, co robi się bardzo szybko i przyjemnie - pieczone jabłko z uroczą krateczką z ciasta francuskiego. Smakuje tak cudownie jak wygląda - myślę, że lepszej rekomendacji tu nie trzeba ;)! 






 



Składniki 
(na jedną porcję)
jedno duże jabłko
2 płaskie łyżeczki cukru
zmielony cynamon
ciasto francuskie

Piekarnik rozgrzewamy do 200°C. Jabłko przepoławiamy, wydrążamy gniazdo nasienne, posypujemy częścią cukru oraz cynamonem. Z ciasta francuskiego wycinamy paski o szerokości 1,5cm i długości 8-9cm (w zależności od długości jabłka) i układamy krateczkę na połówkach jabłka. Wszystko posypujemy jeszcze raz cukrem i cynamonem. Wkładamy do dobrze nagrzanego (!) piekarnika i pieczemy około 20 minut, aż jabłko będzie miękkie a ciasto lekko brązowe. 
Smacznego! 

M.

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Everyday is a smoothie day!

Oto kolejny już przepis na super zdrowy i przede wszystkim pyszny, zielony koktajl. W sam raz dla tych, którzy nie lubią zbyt słodkich dań, a mają ochotę na coś ciekawego. Ogrom witaminy C i E, przeciwutleniaczy, fosforu, magnezu, kwasu foliowego, potasu, błonnika i...długo by wymieniać!
Polecam z całego serducha, bo to smoothie jest pyszne!

 





Składniki:
1 banan
1 kiwi
2 duże garście umytego szpinaku
2 łyżki pestek słonecznika
1 jabłko
trochę natki pietruszki
woda - przegotowana lub mineralna - ilość zależna jest od preferencji
suszone jagody goji (jeśli ich nie mamy, nic nie szkodzi :))
łyżeczka zarodków pszennych
pół łyżeczki spiruliny

Do (suchego!) kielicha robota kuchennego wsypujemy słonecznik i włączamy na dużą prędkość. Gdy zmieni się on w pył, dodajemy suszone jagody goji (lub pomijamy tę czynność) i jeszcze przez chwilę miksujemy. Następnie wrzucamy pokrojone na kawałki jabłko (ze skórką!), banana i kiwi, a także szpinak, natkę, zarodki i spirulinę. Wlewamy tyle wody, żeby konsystencja nam odpowiadała - ja czasem lubię bardzo rozwodnione smoothie, a innym razem lubię powyjadać gęstą papkę łyżką ze szklanki :). Miksujemy mniej więcej minutę. Jeśli koktajl jest za mało słodki, możemy dodać łyżeczkę miodu i jeszcze chwilę miksować. 
Smacznego!

M.

niedziela, 3 marca 2013

Chałkowy zawrót głowy

Jedzenie chałki, przynajmniej dla mnie, to taka dziecięca przyjemność. Jeszcze tylko masło albo dżem i jestem w niebie. Po co komu pizza, po co zapiekanki, skoro można zrobić chałkę (i bezwstydnie zjeść całą w ciągu paru godzin...)!
I w końcu jest słońce, a chałka i słońce, to para idealna.
A tak przy okazji - mimo tego, co do tej pory myślałam, drożdże to naprawdę dobrzy kompani w kuchni!








Składniki - przepis na dwie chałki:
(wszystkie muszą być w temperaturze pokojowej!)
3 i 3/4 mąki tortowej
25g świeżych drożdży
5 żółtek ze średnich jaj
250 ml ciepłej wody
łyżeczka soli
1/2 lub 3/4  cukru wanilinowego
3 łyżki cukru białego
2-3 łyżki oleju
białko zmieszane z wodą
sezam

Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie. W robocie kuchennym montujemy hak do zagniatania ciasta, wlewamy wodę z drożdżami, żółtka (koniecznie ocieplone!), olej, cukier wanilinowy i cukier biały. Mieszamy chwilę na niskich obrotach. Mąkę przesiewamy, mieszamy z solą i wsypujemy do miski robota. Wyrabiamy przez 2-3 minuty na średnich obrotach i zostawiamy na 5 minut, by ciasto odpoczęło. Po tym czasie włączamy robot na 4 minuty na niskich obrotach. Wyjmujemy ciasto, obsypujemy mąką (bo z pewnością będzie się lepiło) i ugniatamy w misce bądź na stolnicy przez chwilę, w razie potrzeby dodając mąkę. Ciasto ma być miękkie, delikatne i nie powinno się kleić. Sporą miskę smarujemy oliwą bądź olejem, wkładamy do niej ciasto, przykrywamy folią i wstawiamy na całą noc do lodówki. Ciasto naprawdę znacznie powiększa swoją obecność, także nie proponuje wkładać go do małej miseczki ;). 
Następnego dnia, dzielimy je na dwie równe części. Ja jedną zostawiłam na inny dzień, także proces opiszę na podstawie połowy ciasta, które przygotowałam. Ciasto dzielimy na oprószonej mąką stolnicy na 5 części i każdą rolujemy na długość około 25 centymetrów. Następnie zlepiamy je na jednym końcu i zaczynamy zaplatać chałkę. Zaplatamy tak jak warkocz z podwójnych zewnętrznych części i pojedynczej środkowej. Ja miałam z początku z tym problem, YouTube naprawdę bywa pomocny! ;) 
Przekładamy ciasto na wyłożoną papierem do pieczenia blachę, smarujemy z wierzchu białkiem zmieszanym z wodą i zostawiamy je do wyrośnięcia na godzinę. Po tym czasie ponownie smarujemy ciasto białkiem, posypujemy sezamem i zostawiamy jeszcze na pół godziny. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 180°C. Chałkę wkładamy do piekarnika na około 40 minut, wyjmujemy, gdy będzie ładnie przyrumieniona. Przed jedzeniem należy ją ostudzić!
Teraz tylko masełko...i cała zniknie w mig! 

xoxo,
M.

sobota, 29 września 2012

Niezwykle prosta wariacja na temat pora

Często, marząc o czymś szybkim i pysznym do jedzenia, włączam z przyzwyczajenia piekarnik i zanim się nagrzeje do odpowiedniej temperatury, przeszukuję szafki i lodówkę w poszukiwaniu składników, z których mogłabym coś wyczarować. Tym razem padło na pora. Z dzieciństwa pamiętam i z uśmiechem wspominam swoje zbulwersowanie, gdy jego cząstki pływały w zupie. Wyciągałam je z niej skrzętnie, nie zostawiając ani kawałeczka. A teraz? Potrafię pokroić go na cienkie plasterki i wrzucić na pizzę, lubię zrobić z niego sałatkę lub poddusić i dodać do różnych rodzajów farszu. Por to takie smutne warzywo, większość ludzi uznaje go za intruza, którego wrzuca się od niechcenia do garnka robiąc wywar. Ja mam na niego kilka sposobów (pysznych sposobów!), a dziś zdradzę Wam sekretny przepis na pierożki, które naprawdę potrafią zmienić zdanie na temat tego, jakby nie patrzeć, niepozornego warzywa ;). Do dzieła!





Składniki:
ciasto francuskie - rozmrożone
2 duże pory lub 3-4 małe (tylko biała część)
100g szynki
2 łyżki margaryny lub masła
100ml śmietany
odrobina soku z cytryny
sól, pieprz, gałka muszkatołowa 

Ciasto francuskie nieco rozwałkowujemy (trzeba uważać, żeby się nie przerwało) i kroimy na kwadraty. Przygotowujemy farsz - szynkę pokrojoną na kawałeczki podsmażamy i odkładamy. Pory myjemy, przekrawamy na pół wzdłuż i kroimy na półplasterki. Wrzucamy na patelnie z margaryną lub masłem i dusimy przez kilka minut na małym ogniu, często mieszając. Wrzucamy szynkę, dodajemy śmietanę i sok z cytryny, przyprawiamy i jeszcze chwilę razem dusimy. Piekarnik nastawiamy na 200°C. Na środek przygotowanych kwadratów kładziemy dużą łyżkę farszu, ciasto składamy na pół jak książkę i widelcem lekko zlepiamy brzegi. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i układamy na niej pierożki. Pieczemy do momentu, gdy widocznie się przyrumienią. Wyjmujemy z piekarnika i cieszymy nasze kubki smakowe, smakując taką prostą do przygotowania przekąskę.
Ja ten farsz lubię używać także do naleśników, są przepyszne - polecam! :))
Smacznego!

xoxo,
M.